poniedziałek, 25 kwietnia 2016

No excuses || Wymówki są dla frajerów


Nie wiem jak Was ale mnie osobiście męczy gadanie, a raczej wymówki pokroju : nie mam czasu ,nie mam siły, nie chce mi się, mam za dużo na głowie, nie umiem.  Uwierz, że ja też tak mam i bardzo dużo osób na tym świecie również tak ma.  Niejednokrotnie mam tak zajechany dzień, że  nie mam czasu usiąść  na własnej dupie. Mam do pogodzenia, uczelnie,  bloga przy którym jest masa pracy, dom, zwłaszcza teraz kiedy moja mama przeszła operacje nogi, siłownię z samego rana 4 razy w tygodniu i mało tego zostaje mi czas na życie towarzyskie.  Jasne jest ciężko, nieraz wstawałam o 5 rano, leciałam na siłownię potem na uczelnie, na sesje  zdjęciową na bloga ,a po wszystkim miałam cały dom na głowie do ogarnięcia i jeszcze potrafiłam usłyszeć, że  jestem leniem i nic nie robię tylko cały dzień jestem poza domem.  No zdarza się taki mamy klimat.
  Niejednokrotnie chodziłam niewyspana i zestresowała na tyle,że  musiałam brać leki na uspokojenie. Jak Cię życie nie kopie porządnie w dupsko to nie czujesz że żyjesz, a im energicznej żyjesz  i im więcej starasz się na każdym polu tym szybciej zobaczysz efekty Twojej pracy i jakość Twojego życia wzrośnie. Tyle ile dasz od siebie tyle dostaniesz w zamian. Można by rzec Karama. Pomyśl że zawsze ktoś może mieć gorzej bo utrzymuje  się sam, pracuje na dwie zmiany , gdzieś jeszcze studiuje  zaocznie i ma ciężką sytuację w rodzinie (taki przykład, nie będę podawać tych skrajnych typu mógłbyś nie mieć rąk i nóg, i być zależnym od innych).  Tragedia ale znam takich ludzi i oni nie chodzą po wodzie,   tyrają jak woły żeby móc sobie na coś pozwolić, zrealizować jakiś cel. Da się?  Da się, tylko trzeba chcieć  i nie bać się wyciągać  ręce  po swoje. Przykładowy  dzień środa, 20 kwietnia.  Od rana miałam strasznie zabiegany dzień, ciągle w drodze. Nienawidzę takich dni bo przeważnie kiedy wszystko wali mi się na łeb ja zaczynam jeszcze się zastanawiać czy aby na pewno wszystko jest tak jak powinno być, czy mogłam coś zrobić lepiej. Nie ważne. Powrót o 20.00 do domu i na wejściu usłyszałam ironiczne "masz taki zabiegany dzień, że  nawet śmieci nie potrafisz wynieść " cóż dałam dupy na całej linii  bo o tym zapomniałam (peszek).  Zdarza się ale pamiętam że wtedy miałam łzy w oczach z bezsilności. Byłam przemęczona, obolała,  zestresowana  natłokiem  spraw i podupadłam psychicznie ,starałam się jak mogłam a wyszło na sam koniec źle. Na dodatek miałam umówioną  masę spotkań  (tych prywatnych i związanych z blogiem), a że nie chcę  wyjść na nie wiadomo jak zalataną  gwiazdę  to staram się znaleźć  czas dla każdego.  Dosłownie wykopuję go spod ziemi bo dobra ma tylko 24 godziny. Tak to jest , że  ludziom się nie dogodzi i nawet jeśli będziesz się  starać z całych sił robić swoje oni i tak będą chcieli postawić  kropkę nad  i. Trzeba nauczyć się do wszystkiego podchodzić z dystansem i przeboleć  początki ale jak już przejdzie się ten etap  negowania  twoich starań  przez każdego, to uwierzcie mi dacie radę przenosić góry i pogodzić ze sobą  nawet sto, i tysiąc rzeczy - mało tego - będziecie przy tym szczęśliwi bo robicie coś dla siebie i spełniacie swoje marzenia. Nie bójcie się dokładać sobie zadań ale mierzcie siły na zamiary. Wszystko róbcie z dozą zdrowego rozsądku. Jeśli macie zapierdol w danym dniu a bardzo chcielibyście coś robić dodatkowo to rozłóżcie sobie to na parę dni lub po prostu znajdźcie ten czas. Jeśli masz tenisa, basen, jazdę konną, korki z matmy a chcesz jeszcze uczyć się szermierki to zrób to. Chcesz zrobić kurs z marketingu ale boisz się, że sobie nie poradzisz – olej ten strach. Nie wyjdzie to trudno ważne, że podjąłeś walkę. Tak więc proszę skończcie narzekać, że chcielibyście to czy tamto ale nie macie na to czasu, siły, pieniędzy bo wszystko da się zrobić. Może nie od razu, może nawet nie w rok bo żeby wyjść na Everest trzeba solidnych przygotowań ale serio da się. Ja sama się o tym przekonałam i jestem szczęśliwa.Wy też możecie być. Szansa leży Wam pod nogami tylko trzeba wykonać jakiś wysiłek i schylić się po nią.

 I dziś mam dla Was zdjęcia, które nijak mają się do tematyki ale i tak postanowiłam je dodać aby nie było samej treści, tak więc enjoy ;) 



2 komentarze: