poniedziałek, 13 lutego 2017

Poltergeist


Siemanko!
Jakoś tak chwila wolnego i pojawił się nowy post. Co prawda nie z dnia na dzień ale udało mi się go opublikować. Z nowym rokiem weszłam w nowe etapy w moim życiu i jednym z nich jest robienie rzeczy bez wyżerającego pośpiechu, wiecie, tego złego co zabija nas od środka i przyprawia o wrzody żołądka. Zdjęcia autorstwa mojej kochanej Myszki i śmiało mogę powiedzieć, że jest to sesja najbardziej udana jaką kiedykolwiek miałam przyjemność robić. Pod względem czasu, atmosfery i wykonania przede wszystkim. Jestem bardzo zadowolona zwłaszcza, że mój nastrój nie był zbyt dobry w tym dniu i cała koncepcja świata powoli mi się waliła. Jednak spokojnie wszystko jest dobrze, umysł został zachowany i nie zamierzam rozłożyć się psychicznie :)
Weszłam w nowy rok z impetem (żeby nie napisać porządnym pierdoln*ęciem) i jak to w życiu bywa nic nie trwa wiecznie a zwłaszcza taka odporność na rzeczy, które często uderzają w nas jak fala tsunami. Pewien natłok, presja, wysokie ambicje czasami potrafią się z nas wylać w jednym nieodpowiednim momencie. Taki też moment nastąpił u mnie. Dlatego też postanowiłam zrobić sobie dłuższą przerwę od wielu rzeczy i NIENERWOWO podejść do wszystkiego po kolei. Czasami lepiej przeczekać niektóre (gówno)burze aż same się uspokoją i dadzą nam znów swobodnie oddychać. Przysięgam , że umiejętność podchodzenia do wszystkiego z dystansem jest naprawdę nieoceniona i jestem prze szczęśliwa, że wreszcie ją opanowałam. Wreszcie mogę stwierdzić, że jestem w 100% szczęśliwa z tego co robię, na co ciężko pracuje i tylko nie mogę się doczekać efektów jakie przyjdą z czasem. Moje życie w tym momencie dokładnie w tym punkcie na osi czasu jest idealne. Bez żadnej ściemy czy koloryzowania. Wystarczy zmienić tylko trzy rzeczy w swoim życiu aby być mega kozakiem dla samego siebie a z czasem i dla innych :)






Płaszcz - Bershka
Plecak - Stradivarius
Buty - Nike Jordan
Czapka - Sinsay

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz